Spółka współpracuje już z renomowanymi bankami inwestycyjnymi, aby sfinalizować dokumentację i zadebiutować na publicznym rynku jesienią bieżącego roku. To wydarzenie może całkowicie przedefiniować wyceny na rynku sztucznej inteligencji.
Ambitny harmonogram Sama Altmana i bankowe konsorcjum
Prace nad prospektem emisyjnym OpenAI ruszyły pełną parą: z ustaleń wynika, że nad poufnym zarysem dokumentów pracują doradcy z banków Goldman Sachs oraz Morgan Stanley. Celem giganta technologicznego jest przeprowadzenie debiutu giełdowego już we wrześniu. Choć dyrektor generalny Sam Altman dąży do jak najszybszego upublicznienia spółki, wewnątrz kierownictwa pojawiały się głosy doradzające większą wstrzemięźliwość: dyrektor finansowa Sarah Friar sugerowała wcześniej, że organizacja może potrzebować więcej czasu na odpowiednie przygotowanie tego procesu.
Ostateczny moment wejścia na giełdę zależy w dużej mierze od panujących warunków rynkowych. Przedstawiciele OpenAI, zapytani o całą procedurę, odmówili oficjalnego komentarza, zaznaczając jedynie, że w ramach standardowego ładu korporacyjnego regularnie analizują różne opcje strategiczne, a ich uwaga skupia się na bieżącej działalności wykonawczej.
Wyścig miliardów z Elonem Muskiem i Anthropic
Pośpiech OpenAI nie jest przypadkowy, ponieważ na rynku trwa zacięta walka o kapitał inwestorów. Swoje dokumentacje giełdowe szykuje równolegle SpaceX, należące do Elona Muska, które celuje w debiut już w czerwcu. Lider branży sztucznej inteligencji chce zdążyć z publikacją własnych dokumentów, aby zasygnalizować inwestorom konieczność rezerwacji środków na akcje OpenAI, zamiast angażowania całego kapitału w udziały giganta kosmicznego. Dodatkowo OpenAI chce wyprzedzić swojego bezpośredniego konkurenta: firmę Anthropic, która także planuje wejście na giełdę jeszcze w tym roku.
Ostatnia prywatna runda finansowania wyceniła OpenAI na 852 miliardy dolarów, jednak ambicje spółki przed IPO sięgają znacznie wyżej: eksperci prognozują walkę o wycenę przekraczającą barierę jednego biliona dolarów. Tak potężna oferta publiczna, obok planów SpaceX oraz Anthropic, sprawia, że obecny rok zapowiada się na absolutnie rekordowy okres dla światowego rynku giełdowego.
Koniec sądowej batalii otwiera drogę na parkiet
Zielone światło dla przyspieszenia procedury IPO zapaliło się na początku tego tygodnia, gdy OpenAI wygrało kluczową batalię sądową. Federalny sąd odrzucił pozew złożony przez Elona Muska, który oskarżał spółkę i Sama Altmana o naruszenie pierwotnych założeń i przekształcenie podmiotu o charakterze non-profit w strukturę komercyjną. Musk zapowiedział już odwołanie się od tego wyroku, jednak pomyślne rozstrzygnięcie usunęło największą formalno-prawną przeszkodę na drodze do giełdy.
Czytaj także: Finał głośnego procesu gigantów: Elon Musk przegrywa w sądzie z OpenAI i Samem Altmanem
Przed debiutem OpenAI stanie jednak przed trudnymi pytaniami ze strony analityków i nowych akcjonariuszy. Rynek będzie drobiazgowo weryfikował stabilność finansową oraz zdolność generowania przychodów, które muszą pokryć gigantyczne wydatki związane z budową i utrzymaniem centrów danych. Inwestorzy z pewnością zwrócą też uwagę na nasilającą się konkurencję ze strony Google oraz Anthropic, a także na kwestie zaufania do zarządzających, które ponownie stały się głośne w trakcie niedawnego procesu sądowego.