Chińska propaganda w natarciu: próbowali użyć ChatGPT, aby podsycić spór o amerykańskie cła i centra danych

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Chińska propaganda w natarciu: próbowali użyć ChatGPT, aby podsycić spór o amerykańskie cła i centra danych

Udostępnij:

Firma OpenAI wykryła i zablokowała skoordynowane operacje wpływu, które miały na celu manipulowanie debatą publiczną w Stanach Zjednoczonych.

Podmioty powiązane z Chinami wykorzystywały popularne narzędzie sztucznej inteligencji do generowania anglojęzycznych i chińskojęzycznych treści. Materiały te uderzały w politykę celną oraz infrastrukturę technologiczną USA, starając się zaostrzyć wewnętrzne podziały społeczne wokół kluczowych dla gospodarki tematów.

Dwie kampanie wymierzone w amerykańską gospodarkę

W opublikowanym raporcie bezpieczeństwa zespół OpenAI zidentyfikował dwa odrębne klastry aktywności, które najprawdopodobniej miały swoje źródło w Chinach. Twórcy tych operacji posługiwali się kontami ChatGPT do masowego tworzenia komentarzy, grafik oraz komiksów publikowanych następnie w mediach społecznościowych. Ich celem było podpięcie się pod autentyczne, istniejące już dyskusje i skierowanie ich w stronę narracji korzystnych dla interesów Pekinu.

Pierwsza z kampanii, nazwana oficjalnie „CyberBandwagon”, skupiała się na budowaniu sprzeciwu wobec powstawania nowych centrów danych w amerykańskich społecznościach. Wykorzystując sztuczną inteligencję, generowano opinie sugerujące, że rozbudowa infrastruktury potrzebnej do rozwoju AI doprowadzi do gwałtownego wzrostu cen energii elektrycznej dla przeciętnych rodzin. Druga operacja, znana pod kryptonimem „Storm-1945”, koncentrowała się na krytyce ceł nakładanych przez administrację prezydenta Joe Bidena. W tym przypadku propagandyści próbowali przedstawić amerykańskie opłaty celne jako tajne narzędzie służące do bezwzględnego przejęcia kontroli nad globalnym rynkiem technologicznym.

Sztuczki propagandowe i fałszywe zarzuty wobec OpenAI

Analiza instrukcji przekazywanych do ChatGPT ujawniła specyficzne wytyczne, jakimi kierowali się autorzy kampanii: w przypadku treści dotyczących ceł, operatorzy wprost nakazywali modelowi językowemu skupianie krytyki wyłącznie na działaniach administracji Joe Bidena. Jednocześnie w promptach znajdowały się wyraźne żądania, aby z generowanego przekazu całkowicie usuwać postać przywódcy Chin, Xi Jinpinga, mimo że państwo to również stosuje cła ochronne. Materiały dystrybuowane były nie tylko po angielsku i chińsku, ale pojawiały się również w wersjach włoskiej czy japońskiej. W tym przypadku uderzano w amerykańskie restrykcje eksportowe dotyczące półprzewodników, oskarżając USA o to, że nakładane na czipy sankcje szkodzą gospodarkom sojuszników.

Co ciekawe, ta sama sieć kont zaatakowała bezpośrednio firmę OpenAI. W mediach społecznościowych, w tym na platformie X, rozpowszechniano fałszywe informacje o rzekomym wycieku kodu źródłowego OpenAI. Przedstawiciele amerykańskiego giganta technologicznego stanowczo zdementowali te doniesienia, podkreślając, że żadne naruszenie bezpieczeństwa nie miało miejsca, a cała akcja miała na celu zdyskredytowanie firmy.

Prywatne firmy na usługach lokalnych władz

OpenAI jednoznacznie przypisuje te działania chińskiemu rządem, określając je jako operacje wspierane przez państwo. Konta realizujące kampanię anty-centrową zostały powiązane z nienazwaną z nazwy chińską firmą technologiczną. Podmiot ten posiada liczne kontrakty z rządami na szczeblu prowincjonalnym w Chinach. Działalność ta wpisuje się w rynkowy ekosystem komercyjnych podwykonawców, którzy wspierają priorytety Partii w zakresie tak zwanego kierowania opinią publiczną.

Pracownicy obsługujący te konta musieli mierzyć się z ograniczeniami technicznymi: ponieważ OpenAI oficjalnie blokuje dostęp do swoich usług na terenie Chin, operatorzy korzystali z sieci VPN. Do systemu logowali się, wprowadzając prompty w języku chińskim uproszczonym, a gotowe teksty i raporty z operacji wrzucali z powrotem do ChatGPT w celu edycji, co ułatwiło analitykom wykrycie ich planów działania.

Ironia sztucznej inteligencji i zerowy sukces operacji

Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę na paradoks całej sytuacji. Twórcy operacji zdecydowali się na wykorzystanie amerykańskiego oprogramowania zamiast modeli rozwijanych w samych Chinach, aby uderzać w infrastrukturę i gospodarkę USA. Przedstawiciele OpenAI zaznaczają jednak, że wysiłki azjatyckich botów okazały się nieskuteczne. Kampania nie uzyskała autentycznego zaangażowania ze strony realnych użytkowników sieci.

Próba manipulacji została szybko przerwana, a powiązane profile zbanowane. Przedstawione dane pokazują jednak nowy trend: zagraniczni aktorzy coraz chętniej testują narracje wymierzone bezpośrednio w fizyczną infrastrukturę AI. Centra danych i stabilność sieci energetycznej stają się nowym frontem w walce o dominację technologiczną na świecie.

Czytaj także: