Czy będziemy pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją? Podsumowanie Firmamentu

Dodane:

Adam Sawicki, Redaktor prowadzącyRedaktor prowadzący MamStartup Adam Sawicki

Firmament

Udostępnij:

Za nami kolejny Firmament, a w nim pytania dotyczące zawodów przyszłości. Czy sztuczna inteligencja zastąpi człowieka? A jeśli tak, to w jakim zakresie? Czego warto się uczyć, żeby nie wypaść z rynku pracy? A także czego uczyć dzieci, żeby przygotować je do zawodów, które jeszcze nie istnieją?

– Od lat pesymiści wieszczą, że nowe technologie, zwłaszcza sztuczna inteligencja, w nieodległej przyszłości pozbawią ludzi pracy. Ma to dotyczyć szczególnie tych osób, które wykonują proste, dające się zautomatyzować zawody. Ale czy jest się czego obawiać? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa – powiedział prof. SGH Rafał Mrówka, który kieruje programem MBA for Startups, współorganizowanym przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie oraz InCredibles Sebastiana Kulczyka.

Adaptacja

Jego zdaniem nie ma wątpliwości co do tego, że będzie przybywać robotów, które będą zajmować się prostymi pracami. Podobnie jak sztuczna inteligencja coraz częściej będzie zajmować się również bardziej złożonymi aktywnościami, ale tylko w wąskim, ściśle zdefiniowanym zakresie. A to spowoduje, że powstaną nowe zawody.

– Co to oznacza dla pracowników? Przede wszystkim konieczność większej adaptacyjności. Musimy pogodzić się z faktem, że nauka przez całe życie stanie się jeszcze ważniejsza niż dzisiaj. Zmiana zawodu kilka razy w ciągu kariery będzie koniecznością i będzie dotyczyć zarówno pracowników wykonujących prostsze, jak i bardziej skomplikowane prace – powiedział Rafał Mrówka. Profesor z SGH zasugerował także, jakie umiejętności należy szlifować, żeby nie wypaść z rynku pracy.

Według gościa Firmamentu takimi kompetencjami są:

  • rozwiązywanie złożonych problemów,
  • oryginalność,
  • aktywne uczenie.

Czego uczyć dzieci?

– Anglicy policzyli, że ponad 60% dzieci, które dzisiaj chodzą do szkoły, będzie pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją – powiedział, zapowiadając Firmament Jarosław Sroka, członek zarządu Kulczyk Investments, odpowiedzialny za program Incredibles. W trakcie audycji odwołał się do tej statystyki i zapytał swoich gości, czego zatem dziś dzieci powinny się uczyć, aby w przyszłości mieć dobrą pracę.

Goście Firmamentu zgodnie uznali, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Niemniej wskazali kilka obszarów, na które warto zwrócić uwagę.

Wśród nich dominowały kompetencje miękkie, np.:

  • Odwaga do popełniania błędów,
  • Nieustająca ciekawość,
  • Pasja do pogłębiania wiedzy,
  • Stawianie pytań i dociekliwość,
  • Kooperacja z innymi,
  • Komunikacja.

Gen przedsiębiorczości

Wątek rodzicielstwa został poruszony również w Firmamencie sprzed roku, dotyczącym sukcesji. Wtedy gospodarz programu zapytał gości, jak zaszczepić w swoich dzieciach „gen przedsiębiorczości”, aby te potrafiły po rodzicach prowadzić ich firmy.

Wojciech Wolny, stojący za sterami Grupy Euvic oraz Arkadiusz Muś, założyciel Press-Glass stwierdzili, że nie jest to proste, bo nie każdy ma predyspozycje do prowadzenia biznesu. Poza tym, zdaniem obu panów, nie powinno się przymuszać dzieci do przejmowania rodzinnych firm; lepiej jeśli pójdą swoją drogą – zarówno dla siebie, jak i dla firm, które pod wodzą „przymuszonego” CEO nie rozwiną się.