Estonia zaostrzy przepisy dot. cyfrowych aktywów. Jak to wpłynie na rynek kryptowalut?

Dodane: 05.01.2022

Damian Jemioło

Udostępnij:

Od lutego Estonia wprowadzi nowe przepisy dot. przeciwdziałania praniu pieniędzy. Nowe definicje obejmą dostawców usług cyfrowych aktywów – VASP. Czy to uderzy w rynek kryptowalut? Eksperci są podzieleni.

Estonia przeciwko praniu brudnych pieniędzy

Do estońskiego parlamentu wpłynął rządowy projekt zmian ws. przepisów ustawy o zapobieganiu prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu. Celem projektu jest uregulować rynek dostawców cyfrowych aktywów, tzw. VASP, aby zmniejszyć ryzyko przestępstw finansowych.

Projekt ustawy opierać się ma przede wszystkim na ogólnym zakazie prowadzenia przez podmioty nadzorowane transakcji na rzecz anonimowych użytkowników. Nowe przepisy objęłyby giełdy i portfele kryptowalutowe i dostawcó usług związanych z cyfrowymi aktywami jednak tymi prowadzącymi usługi na rzecz klientów zewnętrznych.

Jak wskazuje międzynarodowa kancelaria prawna Thompson&Stein – ustawa nie obejmie przedsiębiorstw, które prowadzą działalność w obszarze kryptowalut na bazie własnych kapitałów. Po wejściu ustawy w życie do VASP zaczną się jenak zaliczać zdecentralizowane giełdy czy platformy, a także usługodawcy świadczący usługi promocji, wsparcia czy listowania tokenów w ramach ICO.

Estonia przeciwko kryptowalutom?

Proponowane zmiany mają wejść w życie w lutym 2022 r. Według tych przepisów spółki działające na terenie Estonii będą miały czas na dostosowanie się do obowiązujących przepisów do 18 marca 2022 r. W społeczności kryptowalut zawrzało. Estonia dotychczas postrzegana była jako jedno z najlepszych państw do prowadzenia działalności związanej z kryptowalutami w całej Europie.

Część ekspertów wskazuje, że nowe przepisy mogą znacząco wpłynąć na rynek kryptowalut w tym kraju. Jak wskazuje CEO New DeFi – Mikko Ohtamaa – nowe przepisy zakażą działania w kraju portfeli z tzw. oprogramowaniem nieposiadającym usługi powiernictwa, jak i samych zdecentralizowanych produktów finansowych. Miałoby to oznaczać zniknięcie z rynku wielu portfeli kryptowalutowych.

Samo naruszenie nowych przepisów wiązałoby się bowiem z nałożeniem grzywny do 400 tys. euro. Mikko Ohtamaa alarmuje, że wejście nowych przepisów w życie de facto pozbawi Estończyków… własności nad ich Bitcoinami czy innymi kryptowalutami.

– Możesz trzymać swojego Bitcoina tylko u dostawcy VASP. Ten jednak może zwyczajnie zamrozić Twoje konto – mówi Mikoo Ohtamaa.

W praktyce oznaczałoby to, że dany użytkownik kryptowalut nie jest de facto ich posiadaczem.

Nowe przepisy nie wpłyną na klientów?

Eksperci z Thompson&Stein twierdzą jednak, że nowe przepisy nie uderzą w samych klientów. Tj. ustawa nie wymaga od nich, aby udostępniali swoje prywatne klucze czy nie posiadali żadnych kryptowalut. Przepisy mają też nie mieć wpływu na osoby, które swoje cyfrowe aktywa trzymają na prywatnych portfelach nienależących do VASP. Niemniej, konta założone w estońskich spółkach nie będę mogły być anonimowe.

Kancelaria Thompson&Stein wskazuje, że ustawa rozszerzy też samą definicję „usługi cyfrowej waluty”. Po wejściu nowych przepisów w życie w sposób ten rozumiany będą usługi transferu, przekazów walut wirtualnych, czy usługi pośrednio związane z emisją kryptowalut – ofertowanie, sprzedaż czy świadczenia powiązanych usług finansowych.

Zmiany przede wszystkim tyczyć się będą spółek działających w Estonii lub powiązanych z nią. Będą mogły się one ubiegać o licencję na prowadzenie działalności jako VASP. Nowe przepisy sprawią jednak, że tamtejsze urzędy mogą odmówić wydania licencji, jeśli spółka nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej w Estonii lub nie ma z nią widocznego związku.

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem