Jak będziemy się poruszać w niedalekiej przyszłości? Czy „niemożliwe” w branży transportowej jeszcze istnieje?

Dodane:

Jacek Stężowski Jacek Stężowski

Jak będziemy się poruszać w niedalekiej przyszłości? Czy „niemożliwe” w branży transportowej jeszcze istnieje?

Udostępnij:

Jeszcze nie tak dawno temu samochody wypożyczane na minuty lub hulajnogi elektryczne, które możemy zabrać i pozostawić w dowolnej części miasta były abstrakcją. Dzisiaj to codzienność i raczej nikt się nie skupia na innowacyjności tych rozwiązań. Taki rozwój daje nam przyzwolenie na roztaczanie śmiałych wizji tego jak będziemy się przemieszczać za 10, 20 i 30 lat.
Hasło „Transport przyszłości” kojarzy się głównie z marszem w kierunku pojazdów zasilanych paliwami ekologicznymi. Temat jest jednak bardziej złożony. Obejmuje takie zagadnienia, jak cyfryzacja procesów logistycznych bądź autonomizacja transportu. W transformacji, której jesteśmy świadkami ważną rolę odgrywają zarówno koncerny, jak i startupy zajmujące się różnymi obszarami technologii (np. polski Ampere Life, który stworzy samochód napędzany wodorem).

Rewolucja w branży kurierskiej

Rewolucję przechodzi cała logistyka, nie tylko transport prywatny i publiczny. Zmiany obejmują także branżę kurierską, która w ostatnich latach zaliczyła nieprawdopodobny postęp. Najważniejszy krok, jednak jeszcze przed nimi.

Mowa o dostarczaniu przesyłek za pomocą dronów. Nieśmiałe kroki w tym kierunku poczynił już Amazon, jednak projekt został nieco zahamowany (m.in. z powodu dużej rotacji pracowników oraz wysokiej złożoności projektu).

Transport przesyłek za pomocą dronów rozwija się również w naszym kraju. Startup Spartaqs we współpracy z firmą Decathlon, kilka miesięcy temu przetestował szybki transport paczki do klienta oraz wymianę towarów między sklepami.

Testowy lot odbywał się na wysokości 120 metrów i zakończył się sukcesem.

Monorail w Polsce

Monorail, czyli kolej jednoszynowa, przemieszczająca się zazwyczaj ponad ulicami miast to dobrze znana technologia szczególnie w USA i Japonii. Dlaczego poświęcam jej miejsce w artykule dotyczącym transportu przyszłości? Otóż coraz śmielej mówi się o wybudowaniu kolei jednoszynowej w Polsce (więcej o tym zagadnieniu znajdziesz tutaj >>> Najlepsze lata transportu kolejowego jeszcze przed nami. Startupy napędzają rozwój).

Zastosowanie takiej technologii pozwoli z pewnością odciążyć miejskie drogi, co przełoży się na większy komfort podróżujących i korzyści dla środowiska. Miastami, która podejmują konkretne kroki w tym kierunku są Katowice i Rzeszów.

W zeszłym roku prezydent Rzeszowa podpisał list intencyjny w sprawie budowy nadziemnej jednoszynowej elektrycznej kolejki w Rzeszowie z firmą Sunningwell Polska. Projekt jest ciągle konsultowany i docelowo ma kosztować około 800 milionów złotych.

W Katowicach do tej pory nie doszło do żadnego porozumienia. Na początku 2019 roku naukowcy z Politechniki Śląskiej przedstawili zrealizowany na zlecenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii projekt kolei metropolitalnej, który ma usprawnić system transportu kolejowego na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim.

Drugim pomysłem jest monorail, który połączyłby centra Katowic i Sosnowca z lotniskiem w Pyrzowicach.

Osobisty tramwaj

Cztery lata temu, naukowcy z Politechniki Warszawskiej, zaprezentowali prototyp tramwaju przyszłości. Jest to pojazd elektryczny (napędzany na CNG lub wodór) mogący pomieścić maksymalnie 4 osoby dorosłe.

Personal Rapid Transit to technologia oparta na innowacyjnym systemie wirtualnych szyn lub torach zawieszonych 5 metrów nad ziemią. Tramwaj miałby poruszać się autonomicznie.

Podobne rozwiązanie działa już m.in. w Wielkie Brytanii na potrzeby lotniska Heathrow. Technologia ta zyskuje coraz większą popularność (m.in. w USA), jednak zanim stanie się standardowym transportem miejskim musi upłynąć jeszcze wiele lat.

Hyperloop po polsku

Pozostając przy transporcie kolejowym, warto spojrzeć nie niego w szerszej perspektywie niż miejska. Firma Nevomo daje jasny sygnał, że już niedługo podróż z Zakopanego do Gdańska może trwać niespełna dwie godziny.

– Zajmujemy się rozwojem technologii, która umożliwi szybką i etapową implementację systemów transportu inspirowanych koncepcją hyperloop z wykorzystaniem istniejących korytarzy . Przystosowując istniejącą infrastrukturę kolejową, firma chce umożliwić podróż pojazdami z prędkością do 550 km/h. Będzie to możliwe dzięki opracowaniu technologii MagRail – systemu kolei magnetycznej, który wykorzystuje istniejące korytarze transportowe kolei konwencjonalnych. Dzięki temu zarówno pociągi tradycyjne, jak i pojazdy lewitujące magnetycznie mogą używać tego samego toru kolejowego wymiennie. System MagRail może być w pełni zintegrowany z istniejącą infrastrukturą kolejową bez konieczności wprowadzania zmian w klasycznym taborze kolejowym. Rozwijana technologia oparta jest na koncepcji hyperloop – innowacyjnego systemu magnetycznej kolei próżniowej – mówi Katarzyna Foljanty, współzałożycielka & Product Design Director Nevomo.

Nevomo konsekwentnie zalicza kolejne etapy wdrożenia technologii MagRail. W ostatnich miesiącach firma nawiązała współpracę z Rete Ferroviaria Italiana (RFI), włoskim zarządcą infrastruktury kolejowej. W jej ramach firmy dokonają technicznej i ekonomicznej weryfikacji wykonalności wdrożenia technologii MagRail na włoskiej infrastrukturze kolejowej.

– W październiku 2019 Nevomo zaprezentowało wersję demo swojego rozwiązania w skali 1:5, a w grudniu 2020 rozpoczęły się testy na torze średnioskalowym. Przygotowania do pierwszych testów w skali 1:1 na torze w Nowej Sarzynie rozpoczęły się latem 2021 roku. Spodziewamy się, że do 2028 roku technologia MagRail będzie w pełni gotowa do wprowadzenia na rynek do pierwszego komercyjnego wdrożenia – podsumowuje Katarzyna Foljanty.

Podziemny transport towarów

Transport rurociągowy od wielu lat funkcjonuje w obszarze przesyłu ropy naftowej, gazów i cieczy. Coraz częściej pojawiają się pomysły, aby wykorzystać tę technologię w transporcie towarów sztukowych.

Takie rozwiązanie z pewnością odciążyłoby zatłoczone drogi miejskie, obwodnice i autostrady oraz pozytywnie wpłynęło na zanieczyszczenie środowiska.

Zespół naukowców z Ruhr Universität Bochum (RUB) opracował CargoCap – system elektrycznych kapsuł towarowych poruszających się w tunelu położonym 6 m pod ziemią. Rozwiązanie jest rozwijane od blisko 20 lat. Jego uruchomienie było przewidziane na 2021 rok. Nadal jednak trwają prace nad studium wykonalności.

Biorąc pod uwagę to, że ekologia zajmuje coraz ważniejsze miejsce w branży transportowej, z pewną dozą pewności można zakładać, że realizacja tego projektu to tylko kwestia czasu.

Z przymrużeniem oka

Mówiąc transport przyszłości, wielu z nas ma przed oczami lewitujące deskorolki, które w pewien sposób stały się ikoną popkultury. Ciężko stwierdzić, czy za kilka lat zamienimy elektryczne hulajnogi na takie deskorolki, ale nie można nie wspomnieć o maszynie stworzonej przez Franka Zapatę.

Flyboard Air to lewitująca deskorolka, która jest w stanie latać przez 10 minut z maksymalną prędkością 150 km/h i wynieść człowieka o maksymalnej wadze 100 kg na wysokość 150 metrów.

Deska ma cztery silniki wytwarzające moc ok. 1000 KM. Urządzenie waży 20 kg i jest napędzane paliwem lotniczym typu JET B.

Pozostając przy lewitowaniu, trzeba wspomnieć o PAL-V, czyli dwuosobowym pojeździe przeznaczonym do jazdy oraz latania, który został zaprojektowany w Holandii. Samochód ma możliwość wzbijania się na wysokość do 1500 m i osiągania w powietrzu prędkości do 195 km/h.

Obecnie pojazd przechodzi testy konieczne do uzyskania pozwolenia Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego.

Komercyjne wdrożenie takich rozwiązań może wydawać się nierealne, bądź nawet abstrakcyjne. Patrząc jednak na to jak dynamicznie rozwija się technologia, warto powstrzymać się przed takim osądem i poczekać co przyniosą najbliższe lata.

 

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem