Jak zagraniczne fintechy oceniają rynek w Polsce?

Dodane: 27.09.2021

Kasia Krogulec

Udostępnij:

Europejski Kongres Finansowy (EFC) za główne problemy rynku bankowego w Polsce uznał nadmierne obciążenia regulacyjne i prawne oraz nacjonalizację sektora. Jak postrzegają rynek fintech zagraniczne startupy? Zapytaliśmy przedstawicieli Revolut, Aion Bank i Platon Life.

Nasi rozmówcy uznali polski rynek fintech za dobrze rozwinięty, pomimo że rankingi nie zawsze są nam przychylne. Z ubiegłorocznego zestawienia m.in. portalu Sifted i Financial Times wynika, że w Londynie znajduje się 68 topowych fintechów spośród 153 notowanych w zestawieniu. Według tego samego raportu w Berlinie powstało 15 najbardziej obiecujących spółek, w Paryżu 14, w Sztokholmie 5, a w Warszawie – tylko 2. Jednak Polacy potrafią tworzyć innowacyjne produkty finansowe, czego przykładem jest chociażby Blik.

Sprawdźmy, co startupy z zewnątrz sądzą o prowadzeniu biznesu w sektorze fintech w naszym kraju.


Revolut

Stefan Bogucki, Senior Communications Manager Poland/CEE w Revolut

Jesteśmy otwarci na nowe technologie

Poproszony o ocenę rynku fintech w Polsce, Stefan Bogucki odpowiada: – Polski rynek fintech istnieje, rozwija się. Jego najmocniejszą stroną jest otwartość Polaków na nowe technologie. Według szacunków liczba bankujących mobilnie Polaków przekroczyła 18 milionów, a z Blika korzysta ponad 8 milionów osób. Po drugie, na polskim rynku operuje i konkuruje już ponad 300 podmiotów fintech, najwięcej w kategorii płatności i software house. Po trzecie, Polska i kraje CEE oferuje doskonałe zaplecze programistyczne. Tu warto poszukiwać talentów, lokować centra usług i R&D. To niezmienne atuty.

Snujemy marzenia i nie przyciągamy talentów zza granicy

Stefan Bogucki zauważa, że polski rynek fintech jest rynkiem lokalnym. Polskie fintechy „planują ekspansję zagraniczną”, ale rzadziej ją realizują. Nawet Blik, mimo dużej skali, działa lokalnie. Co mogłoby pomóc? Polska mogłaby skuteczniej przyciągać talenty i founderów zza granicy, by tu rejestrowali i rozwijali swoje firmy. Wiele innowacji i firm fintech tworzą imigranci, przykładem jest Londyn. Polska mogłaby tworzyć też więcej zachęt, aby przenosiły się tu już istniejące fintechy, jak robi to Litwa.

Polacy potrafią budować fintechy

– Founderzy polskiego pochodzenia budują Klarnę, Uncapped, Aion Bank, Booksy, BitBay, są wysoko w strukturach Kraken, Bit Panda, Revolut i innych dużych fintechów. Czas, by kolejne polskie fintechy przekraczały granice i skalowały się na Europę. Z tak dużym zapleczem konsumentów, know-how i utalentowanych pracowników, fintech może być polskim produktem eksportowym i wizytówką kraju. Kapitał mogą dostarczyć platformy crowdfundingowe i fundusze VC, polskie i zagraniczne – mówi Stefan Bogucki.

Nowe usługi i open banking

Plany rozwoju usług Revolut obejmują cały świat, jednak na niektórych rynkach faktycznie udaje się czasem wdrożyć jakiś produkt szybciej – na przykład kredyty na Litwie i w Polsce. – Niekiedy testujemy nową usługę na wybranym rynku – np. wypłaty kryptowalut na zewnętrzne portfele w UK. Docelowo, chcemy jednak by te same funkcje były jak najszybciej dostępne dla każdego klienta w Europie, USA, Azji i Australii – dodaje Stefan Bogucki.

Revolut planuje wdrożyć w Polsce m.in.: nowe produkty Junior dla rodziców i dzieci, platforma Stays do rezerwowania hoteli i miejsc pobytowych, nowe produkty ubezpieczeniowe, rozszerzoną ofertę akceptacji płatności dla firm i rozwiązania z zakresu open bankingu. Dzięki dostępnym tylko u nas usługom, chcemy klientów przyciągać i zachęcać do przechodzenia na wyższe, płatne plany.

Aion

Karol Sadaj, country head Poland w Aion Bank

Polski fintech jest innowacyjny

Karol Sadaj przyznaje, że Polska ma to szczęście, iż posiada bardzo innowacyjny i rozwinięty rynek usług fintech i usług bankowych. Nasze rodzime rozwiązania płatnicze regularnie otrzymują nagrody na całym świecie.

– Tym bardziej że Polacy bardzo lubią testować nowinki technologiczne, np. wearables czy wywodzące się z Wrocławia płatności PayEye. Do niedawna na polskim rynku wciąż brakowało w pełni cyfrowego banku – ale i ta luka została wypełniona przez Aion Bank – przyznaje Karol Sadaj.

Zwrot w stronę cyfrowego świata

Czynnikiem, który znacząco wpłynął na kształt branży fintech i postawił przed nią nowe szanse, była pandemia. W efekcie wpłynęła na tempo przyjmowania w pełni mobilnych rozwiązań, lawinowo wzrosła popularność cyfrowych płatności, a przede wszystkim stało się jasne, że rola fizycznych oddziałów banków została zweryfikowana. Nastąpił radykalny zwrot w stronę cyfrowego, technologicznego świata a fintechy mogą upatrywać w tym szansy dla siebie.

– Dużo większą uwagę przykładamy do bezpieczeństwa – nie tylko  finansów osobistych, ale też danych w sieci. Nasza świadomość w tym zakresie jest coraz większa i będzie stanowić ciekawe wyzwanie dla całej branży tworzącej innowacyjne rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo użytkownika kanałów cyfrowych – dodaje Karol Sadaj.

Problem? Zachowanie balansu

Jednym z najtrudniejszych zadań, przed jakim stoi branża fintech, jest utrzymanie równowagi pomiędzy automatyzacją i algorytmizacją usług a wysokim poziomem wsparcia i obsługi klientów. Projektanci procesów i rozwiązań mobilnych kładą silny nacisk na ich prostotę i intuicyjność, jednak należy pamiętać, że pierwiastek ludzki jest nadal bardzo ważnym aspektem. Najgorszy konsultant infolinii jest nadal lepszy, niż najlepszy chatbot.

– Jeśli zdecydujemy się, by odpowiedzialność za te procesy przenieść w ręce automatycznych systemów, to zagrożona jest efektywna komunikacja z klientami, którzy są przyzwyczajeni do kontaktu z człowiekiem – zauważa Karol Sadaj.

W planach oferta dla biznesu

Na start działalności Aion Banku w Polsce zaoferował klientom m.in. w pełni darmowe konto, wysoko oprocentowane konta oszczędnościowe, dostęp do globalnych inwestycji oraz płatności walutowe bez spreadu, po kursie międzybankowym. Po miesiącu działalności usług Aion Banku korzysta już ponad 10 tys. użytkowników, którzy wpłacili na rachunki oszczędnościowe ponad pół miliarda złotych. Niedawno bank udostępnił klientom również ofertę w pełni cyfrowych pożyczek gotówkowych, a w najbliższym czasie planuje wprowadzenie oferty dla biznesu oraz rozwiązań zwiększających poziom bezpieczeństwa danych klientów.

Platon Life

Julia i Daniel Tanner, założyciele Platon Life

Założyciele Platon Life również zauważyli, że rynek fintech w Polsce jest naprawdę dobrze rozwinięty. Prz tym Polska jest największym rynkiem fintech w Europie Środkowo-Wschodniej, a Warszawa hubem technologii finansowych w regionie. Dodatkowo wzrasta zaufanie do fitechów po stronie klientów, stąd zapewne też tak szybki rozwój tego rynku w Polsce. – Nowe technologie w Polsce są dobrze przyjmowane, stąd nasza obecność na tym rynku – mówi Julia Tanner.

Polski fintech ma nisze rynkowe

Obszar fintech jest bardzo szeroki i nadal istnieją w Polsce nisze rynkowe, głównie w zakresie walut cyfrowych. Według najnowszych badań w latach 2018-2020 udział konsumentów w Polsce płacących walutami wirtualnymi nieznacznie wzrósł – z 10%  w 2018 r. do 12% w 2020 r. Oznacza to, że zdecydowana większość konsumentów nie korzysta z tego sposobu płatności. Tym samym wciąż pozostaje spora przestrzeń do zagospodarowania i zachęcenia Polaków do korzystania z pieniędzy wirtualnych, tym bardziej że prawie połowa z nich jest już przyzwyczajona do dokonywania płatności online.

– Szacowana wartość rynku płatności cyfrowych na świecie w 2025 r. to 79 mld USD. Widzimy więc, że nasze szanse biznesowe są dosyć wysokie, jeśli uda nam się przezwyciężyć zagrożenia – zauważa Daniel Tanner.

Problemy? Radzimy sobie

Wśród głównych zagrożeń lub problemów znajdują się, zdaniem ekspertów Europejskiego Kongresu Finansowego (EFC), nadmierne obciążenia regulacyjne i prawne oraz nacjonalizacja sektora bankowego. – Nasza firma posiada najwyższy poziom cyberbezpieczeństwa, a także spełnia wszystkie wymagania przepisów AML/KYC, które nie są jeszcze wymagane przez prawo. Wszystkie nasze usługi oferujemy w języku polskim, jak również obsługę klienta, dlatego nie postrzegamy tych zagrożeń jako głównej przeszkody dla naszego biznesu – przyznaje Julia Tanner.

Cyfrowy ekosystem

Platon Life chce wprowadzić ideę cyfrowego ekosystemu, w którym wszystko, co potrzebne do rozpoczęcia przygody ze światem walut cyfrowych jest dostępne tylko w jednej, prostej w obsłudze aplikacji, w języku polskim i z polską obsługą klienta. Ekosystem Platon Life w tej chwili obejmuje możliwości kupowania towarów i usług lub voucherów partnerów, udział w aukcjach luksusowych i trudnych do zdobycia przedmiotów, wymianę cyfrowej waluty Platon Life na inne waluty cyfrowe lub pieniądze fiducjarne. – Cały czas pracujemy nad dodaniem kolejnych funkcji i rozwiązań, które sprawią, że aplikacja będzie jeszcze bardziej atrakcyjna dla użytkowników. – dodaje Daniel Tanner.

 

Sprawdź, jakie fintechy tworzą Polacy za granicą.