Komputer zamknięty w klawiaturze? Oto Raspberry Pi 400

Dodane:

Agata Ruszkowska Agata Ruszkowska

Komputer zamknięty w klawiaturze? Oto Raspberry Pi 400

Udostępnij:

Taki sprzęt możemy zabierać ze sobą w różne miejsca, a do korzystania z niego potrzebujemy tylko zewnętrznego monitora. Jakie są jego zalety, a jakie wady?
Zastanawiacie się nad nowym sprzętem do swojego biura lub domowego stanowiska do pracy? Przygotowaliśmy dla Was zestawienie najlepszych monitorów do pracy w biurze, ale pozostaje jeszcze kwestia komputera – do takiego monita można w końcu podpiąć zarówno laptopa, jak i stacjonarną jednostkę centralną. Jest też trzecie rozwiązanie, które pojawiło się dopiero teraz – chodzi mianowicie o komputer wbudowany w… klawiaturę.

Patrząc na ten sprzęt pewnie pomyślicie, że to rozwiązanie dobre tylko dla miłośników sprzętu retro (np. legendarnego Atari 65XE), ale nie tylko nostalgia może skłaniać do zainteresowania się tym sprzętem – producent, którym jest Rasberry Pi zapewnia, że może to być również sprzęt biznesowy.

Przyjrzyjmy się zatem modelowi Raspberry Pi 400, czyli komputerowi w całości zamkniętemu w klawiaturze. Taki sprzęt możemy zabierać ze sobą w różne miejsca, a do korzystania z niego potrzebujemy tylko zewnętrznego monitora. Jakie są jego zalety względem laptopa, który wydaje się być rozsądniejszym wyborem jeśli chodzi o sprzęt mobilny?

Producent zapewnia, że ich komputer jest niezwykle szybki (40-krotnie szybszy od pierwszego Raspberry Pi) i wydajny za sprawą taktowania procesora (4-rdzeniowy ARM Cortex-A72) na poziomie 1,8 GHz. Dodatkowo twórcy tego nietypowego jak na dzisiejsze czasu urządzenia, zapewniają, że nowy model dobrze radzi sobie z problemem przegrzewania, gdyż zastosowano w nim technologię pasywnego chłodzenia.

Sprzęt jest też wygodny jeśli chodzi o podłączenie innych urządzeń do niego – mamy  tu miejsce na Gigabit Ethernet, złącze USB 2.0, 2x USB 3.0, USB-C (do zasilania), dwa microHDMI, slot na karty microSD oraz złącze GPIO. Jest zatem duże pole manewru, jeśli chodzi o rozbudowę swojego sprzętu do pracy.

Niestety jest dużo cech, które jednak świadczą o tym, że sprzęt może nie sprawdzić się w wielu miejscach pracy, czy w szkołach, gdzie teoretycznie mógłby spełniać swoją rolę. Przede wszystkim brakuje w nim dysku pamięci, dlatego system (Raspberry Pi OS lub inny linux) musimy uruchamiać z zewnętrznego dysku, karty microSD lub pendriva.

Przekonująca może być jednak cena – Pi 400 kosztuje zaledwie 70 dolarów (ok. 300 zł) lub 100 dolarów w zestawie z myszą, zasilaczem, kartą microSD, kablem HDMI oraz podręcznikiem. Zakup tego modeli rozważalibyśmy w kategorii „dodatkowy komputer, na którym możemy uruchomić raz na jakiś czas inny system niż zwykle”.

 

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem