Region CEE ma już 34 jednorożce, z czego 8 pochodzi z Polski

Dodane: 18.10.2021

Mam Startup

Udostępnij:

Według najnowszego raportu Google for Startups, Atomico i Dealroom, firmy technologiczne z regionu CEE są obecnie wyceniane na ponad 186 mld euro, co stanowi 19-krotny wzrost od 2010 r. Ten potężny wzrost napędzany jest nie tylko przez megarundy. Inwestycje na wczesnym etapie również przeżywają rozkwit. Finansowania przed serią B w pierwszej połowie 2021 r. wzrosły o 2,1x w porównaniu do ubiegłego roku.

Najważniejsze dane z raportu:

  • Spółką techową, powstałą po 2000 r., która posiada największą wartość (25 mld euro) jest założony w Rumunii UiPath. Firma zajmuje się robotyzacją procesów biznesowych. Na czwartym miejscu znalazł się nasz rodzimy InPost, którego wycena sięga obecnie 8,4 mld euro. Z kolei na siódme miejsce, przy wycenie 4,5 mld euro zajął CD Projekt.
  • Estonia (Skype, Wise i Bolt – 32 mld euro), Rumunia i Polska (InPost, CD Projekt i DocPlanner – 25 mld euro) posiadają najwyżej wyceniane startupy w ujęciu łącznym, przy czym od 2000 r., ekosystem Rumunii jest napędzany głównie przez UiPath.
  • Beneficjentami megarund w tym roku są m.in.: UiPath (750 mln dolarów), Bolt (600 mln euro), Vinted (250 mln euro) czy nasz polski akcent – Eobuwie.pl (500 mln zł).
  • Megarundy zaczęły pojawiać się w Europie Środkowo-Wschodniej od 2017 r., a obecnie stanowią 55% finansowania (2021 r.)
  • Wzrost inwestycji w Europie Środkowo-Wschodniej był napędzany głównie przez inwestorów zagranicznych, którzy odpowiadają za 90% finansowania od 2017 r.
  • Lokalni inwestorzy stanowią podstawę inwestycji na wczesnych etapach rozwoju, ale na późniejszych etapach firmy szukają większych pieniędzy za granicą.
  • Szczególna siła Europy Środkowo-Wschodniej manifestuje się w tworzeniu oprogramowaniu dla przedsiębiorstw, które przyciąga ponad dwukrotnie większy udział w finansowaniu VC niż w pozostałych krajach Europy. Automatyzacja procesów, narzędzia dla programistów i narzędzia do współpracy, rozwój oprogramowania, bezpieczeństwo cybernetyczne oraz marketing i sprzedaż wytworzyły 90 mld euro z 96 mld euro wartości oprogramowania dla przedsiębiorstw i oprogramowania B2B w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
  • Firmy gamingowe w Europie Środkowo-Wschodniej, a zwłaszcza w Polsce, szybko wychodzą z rynku i zostają w regionie. Nie polegają też zbytnio na finansowaniu przez VC.

Jak wynika z zebranych danych, do tej pory, w 2021 r. startupy z Europy Środkowo-Wschodniej pozyskały ponad 4 mld euro finansowania od funduszy VC. Jeśli dobra passa będzie kontynuowana, w tym roku odnotujemy więcej niż dwukrotność kwoty pozyskanej w 2019 r., który był również rokiem rekordowym pod względem pozyskiwanych środków.

Coraz więcej jednorożców

Sukcesy takich firm jak UiPath, InPost, GitLab, Wise, Skype, Bolt czy Vinted zwiększyły popularność Europy Środkowo-Wschodniej jako ośrodka startupowego, który obradza w nowe unicorny.

W regionie CEE powstały już 34 jednorożce. W 2015 r. było ich zaledwie 6. Jak podają twórcy raportu, pod względem ilości startupów wycenianych na +1 mld dolarów, prym wiedzie Polska (8), a następnie Estonia (6), Czechy (4) i Ukraina (4).

– Dzisiejszy region Europy Środkowo-Wschodniej nie odniósł sukcesu z dnia na dzień. Został zbudowany w oparciu o pokolenie przedsiębiorców, którzy wiedzieli, jak rozpocząć i skalować udane przedsięwzięcia – powiedziała w raporcie Joanna Nagadowska, venture capital partnerships manager w Google for Startups.

Nagadowska uważa, że godne uwagi jest również to, że pozytywne trendy w regionie w dużej mierze wytrzymały turbulencje związane z pandemią. Dodała także, że obecnie niemal każdy kraj w CEE ma swojego rodzimego bohatera, wokół którego buduje się lokalny ekosystem.

Megarundy to ponad połowa wszystkich finansowań w CEE

Na niektóre dane dotyczące finansowania w regionie CEE duży wpływ mają sukcesy tylko jednego lub dwóch graczy. Rumunia wykreowała drugą, największą łączną wartość startupów stworzonych w regionie od 2000 r. Jednak zdecydowana większość tej kwoty pochodzi od jednej spółki – UiPath, która na początku tego roku weszła na giełdę w USA z wyceną 35 mld dolarów.

W pierwszej połowie 2021 r. startupy z Europy Środkowo-Wschodniej pozyskały ponad 733 mln euro w rundach na etapie od pre-Seed do Series B. Co przy tym znamienne, megarundy, czyli te o wartości ponad 100 mln euro, stanowiły 55% finansowania pozyskanego do tej pory w tym roku.

Jedną z bardziej przykuwających uwagę informacji w raporcie jest fakt, że 31% startupów z regionu CEE przez większość czasu swojego istnienia korzystała z własnych środków. To wskazuje, że region ma silne podstawy przedsiębiorczości, by tworzyć zyskowne, skalowalne firmy. Bootstrapping młodych spółek z innych krajów starego kontynentu wyniósł zaledwie 7%.

Estonia przoduje, ale cały region uzależniony jest od międzynarodowego kapitału

Estonia, jeden z najmniejszych krajów w regionie, przewodzi całej Europie, jeśli chodzi o inwestycje VC per capita, jak również tworzenie startupów (1 967 euro per capita na pozyskany kapitał). Kraj może poszczycić się również jednym startupem w przeliczeniu na 1 048 mieszkańców.

Jednak pozostała część regionu pozostaje daleko w tyle za Europą Zachodnią.

Region CEE jest w dużym stopniu uzależniony od międzynarodowych inwestorów, znacznie bardziej niż reszta Europy. Amerykański kapitał stanowi ponad połowę funduszy zainwestowanych w startupy z Europy Środkowo-Wschodniej. W omawianych krajach wciąż brakuje silnej sceny VC, szczególnie na późniejszych etapach, poza serią A.

Nasi sąsiedzi opuszczają region, my zostajemy

Startupy z regionu Europy Środkowo-Wschodniej w dalszym ciągu opuszczają region  albo w najlepszym wypadku przenoszą swoje siedziby do takich miast jak Nowy Jork czy Londyn. Większość ich zespołów developerskich pozostaje wówczas w kraju.

Z raportu wynika, że startupy powstałe na Ukrainie (te, które pozyskały ponad 1 mln euro) są zdecydowanie najbardziej skłonne do relokacji, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę lata niestabilności politycznej w tym kraju. Dane pokazują również, że relokacja najmniej prawdopodobna jest w przypadku startupów polskich i węgierskich.