Pozyskany kapitał posłuży do uruchomienia funduszu Fund VII oraz wsparcia nowej generacji przedsiębiorstw o globalnym potencjale. Środki te wzmocnią pozycję funduszu zarówno na rynku europejskim, jak i w ramach budowania strategicznego pomostu transatlantyckiego ze Stanami Zjednoczonymi.
Podział kapitału na dwa kluczowe filary
Nowo zebrane fundusze zostały precyzyjnie podzielone na dwa oddzielne wehikuły inwestycyjne, co ma zapewnić elastyczność i ciągłość wsparcia dla dynamicznie rozwijających się biznesów. Kwota 192 milionów euro (220 milionów dolarów) zasili Seedcamp VII: fundusz dedykowany inwestycjom na najwcześniejszym etapie rozwoju, czyli tak zwanym inwestycjom pierwszego czeku. Pozostałe 87 milionów euro (100 milionów dolarów) trafi do funduszu Select, którego głównym zadaniem jest wspieranie liderów z dotychczasowego portfela w fazie skalowania działalności, szczególnie podczas rund serii B oraz kolejnych etapów ekspansji.
Carlos Espinal, partner zarządzający w Seedcamp, zwraca uwagę na fundamentalną zmianę, jaka zachodzi w europejskim sektorze technologicznym. Podkreśla, że ostatnie dwie dekady udowodniły zdolność Europy do tworzenia wygranych przedsiębiorstw. Nadchodzące 20 lat ma natomiast przynieść narodziny firm, które będą definiować całe globalne branże od pierwszego dnia swojej działalności. Misją funduszu jest znajdowanie i wspieranie takich założycieli na etapie, kiedy ich wizja nie jest jeszcze widoczna dla reszty rynku.
Szeroki kontekst europejskiego rynku funduszy venture capital
Pojawienie się nowego funduszu Seedcamp wpisuje się w szerszą falę aktywności na europeischem rynku venture capital w 2026 roku. Inwestorzy koncentrują się obecnie na technologiach wczesnego etapu, sztucznej inteligencji, projektach opartych na nauce, spin-offach uniwersyteckich, infrastrukturze klimatycznej oraz oprogramowaniu dla sektorów o niskim stopniu cyfryzacji. Ogłoszenia o podobnej skali płyną z wielu innych podmiotów o profilu technologicznym.
Wśród brytyjskich funduszy analogiczne działania prowadzą m.in. 2150, Transition Ventures, Lansdowne Partners, Eka Ventures, Creator Fund, Passion Capital oraz Ascension Ventures. Po stronie kontynentalnej Europy podobną aktywnością wykazują się tacy gracze jak Earlybird VC, Merantix Capital, DFF Ventures, Pitchdrive, Angel Invest czy Herbert Ventures. Łącznie te równoległe zapowiedzi funduszy w 2026 roku opiewają na kwotę około 1,33 miliarda euro, z czego projekty z Wielkiej Brytanii odpowiadają za około 664,7 miliona euro. Wynik ten plasuje Seedcamp w czołówce największych europejskich rund zebranych przez fundusze VC wczesnego etapu w tym roku.
Ambicje bez granic i transatlantycki pomost
Sia Houchangnia, partner w Seedcamp, zauważa koniec ery, w której europejscy założyciele czekali na przyzwolenie, aby dominować na globalnych rynkach. Obecnie ambicje twórców są natychmiastowe i totalne, niezależnie od tego, czy mówimy o nastoletnim dropoucie z Warszawy, seryjnym przedsiębiorcy z Paryża, czy głęboko technologicznym spin-offie z Zurychu. Aby sprostać tej dynamice, Seedcamp powiększył swój zespół oraz rozwinął stałą obecność w Stanach Zjednoczonych.
Dzięki Fund VII fundusz zamierza stworzyć tak zwany transatlantycki pomost (Transatlantic Bridge). Ma on łączyć inwestycje na wczesnym etapie w Europie z amerykańską platformą dającą dostęp do tamtejszego kapitału, talentów komercyjnych i technicznych oraz sieci klientów. Taki model działania ma ułatwić myślenie globalne od samego początku istnienia startupu. Przedstawiciele funduszu odcinają się przy tym od strategii określanej jako „samotny wilk”: w Seedcamp każdy z siedmioosobowego zespołu inwestycyjnego bierze aktywny udział we wspieraniu spółek portfelowych.
Imponująca historia zwrotów i spojrzenie w przyszłość
Droga Seedcamp rozpoczęła się w 2007 roku od pierwszego funduszu o wartości zaledwie 2,1 miliona euro (2,5 miliona dolarów). Dziś firma zarządza aktywami (AUM) przekraczającymi 873 miliony euro (ponad miliard dolarów). Dotychczasowe wyniki pokazują wysoką efektywność inwestycyjną: Seedcamp Fund III zmierza oficjalnie do dostarczenia inwestorom dwudziestokrotnego zwrotu netto (zwrócił już trzynastokrotność kapitału), natomiast Fund IV notuje obecnie wskaźnik TVPI na poziomie ponad 5x netto.
Najnowsze inwestycje funduszu pokazują kierunek, w którym podążać będzie Fund VII. Wśród nich znajdują się spółka zajmująca się produkcją kosmiczną BioOrbit, twórca autonomicznych robotów Sunrise Robotics oraz rozwijająca agenty AI firma Dust. Projekty te jasno sygnalizują zwrot ku sztucznej inteligencji oraz technologiom, które znajdują zastosowanie w nauce i świecie fizycznym.
Reshma Sohoni, partner zarządzający w Seedcamp, wskazuje, że ambitni założyciele nie szukają nadmiernej opiekuńczości, lecz najbardziej wyrazistych opinii przy stole w momentach, gdy stawka jest najwyższa. Z kolei partner Tom Wilson dodaje, że rynek znajduje się u schyłku 20-letniego cyklu oprogramowania i na początku nowego paradygmatu technologicznego. W nowej rzeczywistości sztuczna inteligencja coraz mocniej przecina się z nauką i światem materialnym, a europejscy założyciele stoją na czele tej zmiany. Seedcamp zazwyczaj działa jako pierwszy inwestor instytucjonalny i prowadzi większość swoich rund wstępnych, a ponad 80 założycieli wcześniej wspieranych przez ten podmiot zdecydowało się na ponowne zainwestowanie własnych środków w nowy fundusz.