Tesla ma już 101 mld dolarów kapitalizacji. Giełda wierzy w napęd elektryczny

tesla ma juz 101 mld dolarow kapitalizacji gielda wierzy w naped elektryczny
Udostępnij:
Tesla osiągnęła kolejny sukces. Firma stała się pierwszą w Stanach spółką giełdową, która osiągnęła w obrotach poza sesją na Wall Street wartość ponad 100 mld dolarów.

Aby osiągnąć taką kapitalizację, Tesla potrzebowała prawie miesiąca od chwili, gdy jej akcje przekroczyły cenę 420 dolarów.

Co działo się na giełdzie?

21 stycznia akcje Tesli zyskały podczas sesji 7,2%, kiedy to firma brokerska New Street Research podwyższyła je do ceny 800 dolarów. Po zamknięciu sesji wzrosły o kolejne 1,4% do 555,6 dolarów.

W środę 22 stycznia w obrocie przed sesją akcje Tesli zyskały 3,07% do 564 dolarów. To dało kapitalizację ponad 101 mld dolarów. Podczas sesji Tesla może wyprzedzić Volkswagena wycenianego na 100,7 mld dolarów. Jednak Elonowi Muskowi nie uda się przeskoczyć Toyoty, która jest wyceniana na 198 mld dolarów.

Tesla tworzy własne ogniwa akumulatorowe

Musk małymi krokami spełnia swoje biznesowe marzenia. W zeszłym roku producent e-aut zaczął realizować plany stworzenia własnych ogniw akumulatorowych.

Firma Electric Autonomy dowiedziała się, że ​​Tesla po cichu nabyła Hibar Systems, kanadyjską firmę posiadającą doświadczenie w zautomatyzowanym wytwarzaniu akumulatorów do zelektryfikowanych pojazdów, laptopów i innych podobnych urządzeń.

Hibar Systems pracował ostatnio nad szybkim systemem produkcji akumulatorów litowo-jonowych. Nie jest pewne, kiedy miał miejsce zakup, ale 2 października 2019 r. Tesla umieściła Hibar jako spółkę zależną. Natomiast po 16 września wspomniany Hibar ograniczył swoją witrynę www do jednej strony.

Praca nie dla każdego?

Ostatnio informowaliśmy również o kontrowersjach związanych z pracą w planowanej fabryce Tesli, która ma powstać w Brandenburgii. Zakład będzie zatrudniać także Polaków. W Internecie pojawiło się ogłoszenie, w którym firma szuka specjalistów ds. rekrutacji mówiących po niemiecku, angielsku i polsku.

W regionie, w którym ma stanąć fabryka, panuje dość wysokie bezrobocie, stąd informacja o chęci przyjmowania do pracy Polaków wywołała niezadowolenie wśród tamtejszych mieszkańców.

Włodarze regionu, mając nadzieję na ożywienie gospodarcze okolicy, sprzedali Tesli grunty pod fabrykę w bardzo korzystnej cenie.

Minister gospodarki Brandenburgii Joerg Steinbach powiedział, że Tesla będzie potrzebować tysięcy pracowników, nie tylko z Brandenburgii, ale i z całego świata.

Holger Bonin, dyrektora Instytutu Badań nad Przyszłością Zatrudnienia w Berlinie, przewiduje, że ryzyko dumpingu płacowego ze strony Polaków nie jest możliwe, ponieważ zabrania tego prawo unijne. Bonin dodał, że Tesla będzie mieć raczej problem ze znalezieniem wystarczającej liczby wykwalifikowanych pracowników.