Jak startupy walczą z koronawirusem? 7 przykładów

jak startupy walcza z koronawirusem 7 przykladow
Udostępnij:
Koronawirus nie odpuszcza. Dziś rano (16 marca) Ministerstwo Zdrowia potwierdziło informację o kolejnych 25 przypadkach zachorowań w Polsce. W sumie na ten moment na Wisłą jest 150 osób zakażonych. Władze naszego kraju wprowadziły stan zagrożenia epidemiologicznego. Z obecnym kryzysem na różne sposoby walczą również startupy. Zobaczcie jak.

Jak podaje serwis politykazdrowotna.pl do 15 marca w Chinach zarejestrowano 80995 przypadków zachorowań na koronawirusa i 3203 zgony. Natomiast jeśli chodzi o Europę najgorzej jest we Włoszech. Tylko 13 marca potwierdzono tam 2547 nowe przypadki zachorowań i 250 zgonów. Jest to największa liczba śmiertelności na jeden dzień na całym świecie – tak źle nie było nawet w Chinach w szczycie pandemii.

Sytuacja robi się coraz poważniejsza.W związku z tym w walkę z koronawirusem zaangażowały się również startupy, które wykorzystują swoją wiedzę i umiejętności, by na różne sposoby walczyć z kryzysem. Oto kilka przykładów, które w naszej ocenie, zasługują na uwagę.

  1.   Esri

W przypadku pandemii bardzo ważne jest monitorowanie występowań zachorowań na świecie. Dzięki takim informacjom władze państw mogą skuteczniej reagować na rozprzestrzeniająca się chorobę. Jedną z aplikacji mapowych do kontroli koronawirusa stworzył polski oddział firmy Esri. Zebrane dane o zachorowaniach są zobrazowane w formie cyfrowej mapy, która jest uaktualniana w czasie rzeczywistym.

Dzięki tym informacjom można przewidzieć w jakim miejscu może wystąpić kolejny wybuch epidemii oraz przygotować prognozę rozwoju danej choroby. Mapę Esri znajdziecie tutaj. Znajdziecie tam bieżące informacje o miejscach, w których zostały potwierdzone zakażenia koronawirusem, lokalizację szpitali zakaźnych czy dane związane ze śmiertelnymi przypadkami. Przekazywane dane są opracowywane na podstawie doniesień Ministerstwa Zdrowia, danych GUS oraz Johns Hopkins CSSE.

  1.   DataWalk

Również firma z Wrocławia – DataWalk – postanowiła wykorzystać umiejętność analizy dostępnych danych do walki z koronawirusem. Zespół z woj. dolnośląskiego wykorzystał w tym celu technologię sztucznej inteligencji do stworzenia symulacji powiązań między ludźmi, lokalizacjami i środkami transportu (informacje te są pozyskiwane z urządzeń mobilnych, przejść granicznych oraz z oficjalnych doniesień o zachorowaniach).

Według twórców rozwiązanie pozwala na dokładne zlokalizowanie pacjentów zero i przekazanie tej informacji odpowiednim służbom. Jest to pierwszy na świecie przypadek, kiedy analityka sieci powiązań została wykorzystana w walce z epidemią. Prezes DataWalk, Paweł Wieczyński zapowiedział, że rozwiązanie jest gotowe do wsparcia instytucji centralnych w walce z kryzysem epidemiologicznym.

  1.   SensDX

Wybuch pandemii spowodował, że startupy medyczne zakasały rękawy i również szukają rozwiązania, które może nas wesprzeć w tym trudnym okresie. Firma SensDx, która działa w Gdańsku i Wrocławiu rozpoczęła prace nad testem diagnostycznym, który mógłby potwierdzać obecność koronawirusa. Przedstawiciele firmy zapowiedzieli, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem taki test będzie gotowy na przełomie kwietnia i maja.

SensDx specjalizuje się w opracowywaniu testów do szybkiej diagnostyki różnych patogenów. Przedstawiciele firmy poinformowali, że udało im się już wyselekcjonować białka, które są charakterystyczne dla koronawirusa. Zadanie, które przed nimi pozostało, to zlokalizowanie cząsteczek, które będą reagować z tymi konkretnymi białkami.

  1.   Trustedoctor

W okresie epidemii wiele osób decyduje się na kontakt z lekarzem online. Tutaj z pomocą przychodzi rozwiązanie, które stworzyła firma Trustedoctor. Jej produktem jest platforma online, która umożliwia zdalną konsultację z lekarzem. Od kiedy koronawirus pojawił się w Europie, twórcy rozwiązanie zanotowali trzykrotnie więcej zapisów do lekarzy niż sprzed wybuchu kryzysu.

Za pośrednictwem platformy można połączyć się ze specjalistami z onkologii, chirurgii, kardiologii, ortopedii i gastroenterologii. Na użytkowników po drugiej stronie komputera czekają lekarze, którzy prowadzą prywatną praktykę oraz ci zrzeszeni w prywatnych szpitalach. Z platformy można korzystać w sześciu krajach, a największym rynkiem jest Wielka Brytania.

  1.   Szopi.pl

Ponieważ coraz więcej osób pozostaje w domach, a szczególnie narażone na zachorowanie są osoby w starszym wieku platforma Szopi.pl postanowiła im pomóc. Od 11 marca wszystkie osoby powyżej 60 roku życia mogą liczyć na darmową dostawę zakupów do domu za pośrednictwem aplikacji lub strony internetowej Szopi.pl. Usługa dostępna jest w warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu.

Zakupy są dostarczane między innymi z Auchan, Biedronki, Carrefoura i Lidla. Przedstawiciele firmy poinformowali, że akcja będzie realizowana przez dwa tygodnia. Dodatkowo zapowiedziano, że ze względu na bezpieczeństwo, transakcje będą realizowane tylko i wyłącznie bezgotówkowo. Dzięki temu ograniczone zostanie ryzyko przenoszenia patogenów.

  1.   Future Collars

Platforma e-learningowa Future Collars, która na co dzień oferuje szereg kursów z zakresu programowania również dołącza do walki z koronawirusem. W tym celu otworzyła platformę z darmowymi kursami online, do której każdy może się zarejestrować i bez opłat korzystać z materiałów szkoleniowych. Tym samym firma chce przyczynić się do promowania decyzji o tym, by w tym trudnym czasie pozostać w domu.

Darmowe szkolenia zostały udostępnione w ramach akcji „Technologia przeciw wirusowi”, w której jej twórcy namawiają do wykorzystania okresu kwarantanny do rozwoju swoich kompetencji poprzez narzędzia online. Przez 2 tygodnie szkoła programowania będzie udostępniała na swojej platformie e-learningowej bezpłatne lekcje kodowania, digital marketingu i kompetencji cyfrowych.

  1.   RDS Fund

Na rozwijający się kryzys zareagowały również fundusze. I tak RDS Fund ogłosił, że uruchamia specjalny nabór projektów Przeciwko Epidemii. Startupy, które mają pomysł na walkę z koronawirusem mogą zgłaszać swoje pomysły. Termin zgłoszeń mija dziś (16 marca) o godzinie 23:59. Osoby, które wezmą udział w programie mogą liczyć na 50 tys. złotych dofinansowania na rozwój projektu.

Miejmy nadzieję, że dzięki takim projektom nasza dzisiejsza lista startupów, które pomagają w walce z koronawirusem, już niebawem się powiększy.

Przeczytaj również: Jak w związku z koronawirusem wdrożyliśmy pracę zdalną w 40-osobowym zespole w 2 dni. Case study TimeCamp